Aktualności - 7dni - bezpłatny tygodnik

Aktualności

Na gwoździu
2010-06-03 19:40:00

– Budki lęgowe dla ptaków odpadają z drzew. Nikt się nimi nie zajmuje – alarmuje przyrodnik Jacek Słupek. Najgorzej jest w parku Planty

Zdaniem przyrodników w naszym mieście brakuje drzew z dziuplami, w których ptaki mogą zakładać gniazda. Drewniane budki lęgowe przyczepiane do pni z powodzeniem zastępuję dziuple.

Darmowa instrukcja

Dlatego kilka lat temu w czterech miejskich parkach – im. T. Kościuszki, Leśniczówce, Starym Ogrodzie i na Plantach, zostały zawieszone domki dla sikorek oraz nietoperzy. – Za darmo opracowałem wtedy instrukcję, w której zaznaczyłem, w jaki sposób przyczepiać je do drzew, a także jak je konserwować – mówi Jacek Słupek z Klubu Przyrodników Regionu Radomskiego.

Zgodnie z instrukcją na dno budek miała być wysypana niewielka ilość trocin zmieszanych z suchym torfem. Każdy domek należało przyczepić kilka metrów nad ziemią, najlepiej za pomocą drutu. – Zaznaczyłem, że w ostateczności lepiej jest użyć gwoździ miedzianych lub ocynkowanych niż żelaznych – informuje Słupek.

Przyrodnik oznaczył ponad 100 drzew, na których budki miały być zawieszone.

Budka za 10 zł

Czas zweryfikował ambitne plany. Niektóre budki pospadały z drzew lub wiszą tylko na jednym gwoździu. Jeszcze inne zostały zniszczone przez wandali. Te, które jeszcze się nie oderwały, nie są sprzątane ani konserwowane. – W takich warunkach ptaki nie mogą żyć. W budkach mnożą się wtedy pasożyty, a pisklęta mogą zostać wyciągnięte z budki przez drapieżniki – zaznacza Słupek.

W planach było także wywieszenie 50 dodatkowych budek w parku Planty, ale skończyło się na obietnicach. Jak mówi przyrodnik, już nieraz zgłaszał problem do Zakładu Usług Komunalnych, ale nie było odzewu. – Jedna budka kosztuje 10 zł. Chyba będę musiał sam zorganizować jakąś akcję przyczepiania ich do drzew, bo nie widzę innego rozwiązania – twierdzi przyrodnik.

Lekcja ekologii

O zaniedbanych budkach lęgowych na początku maja przypomnieliśmy Andrzejowi Kielskiemu, dyrektorowi ZUK-u. Obiecał, że odwiedzi radomskie parki i sprawdzi. – Sprawa budek utknęła w martwym punkcie, bo po prostu brakuje funduszy. A poza tym są ważniejsze sprawy dla miasta, jak chociażby usuwanie skutków powodzi – twierdzi Kielski.

Dyrektor ZUK-u wytłumaczył nam także, dlaczego jego pracownicy nie sprzątają systematycznie budek lęgowych. Uważa, że gniazdo jest naturalnym miejscem bytowania ptaków, w które człowiek nie powinien ingerować. – Ekolodzy mają wiele różnych pomysłów. Podobnie było z wałami, które zostały uszkodzone przez bobry, a mimo to miłośnicy przyrody uparcie ich bronili – argumentuje.

Według Kielskiego zanim ZUK otrzyma pieniądze, budkami powinni zająć się uczniowie radomskich szkół. Zdaniem dyrektora byłaby to dla nich najlepsza lekcja ekologii.

EWA PODSIADŁY
 

 

Komentarze

Sikora
2010-06-03 08:14:59

Kielski, tak po ludzku i dosadnie, od...pimpaj się od uczniów. Rób co jest Twoim obowiązkiem.

Dodaj komentarz

nasz adres:
ul. Grodzka 2
26-600 Radom

nasze telefony:
dział reklamy: 507 977 702
lub 512 177 077
biuro: 48 383 57 01

copyright © 2009 www.7dni.radom.pl

projekt i wykonanie: www.s-projekt.com.pl & www.siteprojekt.com.pl

Odwiedziło nas: 401618 osób