2011-05-27 08:48:55W dzisiejszym numerze testujemy dla Państwa nowość francuskich inżynierów - Peugeot 3008. Samochód w katalogu określany jest jako crossover
SILNIK
Do testu otrzymałem model z silnikiem 2.0 HDi (diesel) o mocy 150 KM. Dużym zaskoczeniem była reakcja na gaz - po sprawdzeniu w katalogu okazało się, że silnik generuje aż 340 Nm już przy 2000 obr./min. Moment ten doskonale radzi sobie z ważącym ponad 1400 kg pojazdem. Bardzo przyjemną praca odznacza się skrzynia biegów – dźwignia ma krótki skok, prowadzenie jest precyzyjne. Inżynierowie zadbali o kierowcę – skórzana ma idealną wielkość i jest bardzo dobrze wyprofilowana, o jej idealne ułożenie względem kierowcy dba dwupłaszczyznowa regulacja.
ZAWIESZENIE
Tu pojawia się pierwsza wątpliwość przynależności do klasy crossover – auto posiada napęd tylko na przednią oś. Projektanci wyposażyli 3008 w „Grip Control” - to nic innego jak bardzo rozbudowany system ESP. Przełącznikiem na tunelu środkowym możemy ustawić tryb pracy: śnieg, błoto, piasek, ESP off oraz ESP standard. Zawieszenie, w rozumieniu amortyzatory/sprężyny pracuje bardzo dobrze, sprężyście – nie odczuwamy dyskomfortu z powodu jazdy wyżej niż większość użytkowników drogi, zawieszenie pracuje tak dobrze że zapominamy, iż jedziemy dużym samochodem, siedząc wygodnie i wysoko.
WNĘTRZE
Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę po zajęciu miejsca za kierownicą był tunel środkowy. Projektanci poprowadzili jego linię bardzo wysoko – tak bardzo, że służy on jednocześnie za podłokietnik dla pasażerów przednich siedzeń. Kolejną kwestią jest ogromny schowek, zaryzykuje stwierdzenie, że wejdzie tam cała damska torebka
Dla konstruktorów Peugeota bardzo ważne jest bezpieczeństwo - w testowanej wersji auta mamy szereg systemów elektronicznych ABS, stabilizację toru jazdy, wspomaganie ruszania pod wzniesienia czy poduszki powietrzne - czołowe, boczne w przednich fotelach oraz kurtyny boczne. O dotarcie do celu dba polskojęzyczna nawigacja, kontrolę nad prędkością wspomaga widoczny tylko dla kierowcy „Head-up Display”, który wyświetla aktualną prędkość na przedniej szybie. O tym, jak parkują Francuzi słyszałem niesamowite historie – być może dlatego inżynierowie wyposażyli testowany pojazd w czujniki w przednim jak i w tylnym zderzaku.
Gdy siedziałem na tylnej kanapie nie przeszkadzało mi towarzyszące testowi słońce – drugi rząd siedzeń wyposażono w rolety przeciwsłoneczne. To dało również okazję do chwili przerwy i rozkoszowania się muzyką. System audio w peugeocie jest mocno rozbudowany, projektanci z JBL-a stanęli na wysokości zadania – jednostka centralna pozwala odtwarzać płyty CD z MP3, a gdyby tego było mało możemy podpiąć własny odtwarzacz przez gniazdo AUX. To wszystko zostało zintegrowane z nawigacją, obsługą telefonu – podłączanego w technologii bluetooth. Zanim wybrałem się w drogę powrotną do salonu, postanowiłem sprawdzić jak dużo można zmieścić do bagażnika. Okazuje się, że całkiem sporo – 492 l. W bagażniku znalazłem kilka ciekawych rozwiązań: oparcia tylnej kanapy możemy złożyć pociągając rączkę w bagażniku, lampka oświetlająca jest jednocześnie latarką – plus za przydatność.
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY
Bryła auta przypomina miejskie vany. Dach jest czarny, okazuje się, że to nie lakier, lecz duży panoramiczny, elektrycznie sterowany dach. Peugeot 3008 ma 430 cm długości, 187 cm szerokości i 164 cm „wzrostu”. Ma prześwit typowy dla aut miejskich, więc wrzucanie 3008 do worka z crossoverami jest cokolwiek na wyrost. Wyjątkowo spodobał mi się lakier testowanego auta - biała perła.
Auto do testu udostępnił salon Peugeot M. i R. Prasek, ul. Kozienicka 1 w Radomiu.
fot. archiwum dealera